ADHD i ASD są zaburzeniami neurorozwojowymi, czyli dotyczą sposobu funkcjonowania mózgu i układu nerwowego, m.in. w obszarze uwagi, pobudzenia, emocji, komunikacji i przetwarzania bodźców. Badania wskazują, że u dzieci z ADHD częściej występują trudności z regulacją pobudzenia i funkcjami wykonawczymi, a u osób w spektrum autyzmu bardzo częste są różnice w przetwarzaniu sensorycznym i regulacji emocji. Dlatego zachowanie może być reakcją na przeciążenie, nadmiar bodźców albo trudność w samoregulacji, a nie „złą wolą”.
AuDHD to określenie używane wtedy, gdy u dziecka współwystępują cechy ADHD i spektrum autyzmu. I to może być dla nauczyciela WF bardzo ważna informacja.
- bo takie dziecko może jednocześnie bardzo potrzebować ruchu i bardzo szybko się przebodźcowywać.
- może chcieć być blisko grupy, ale mieć trudność z odnalezieniem się w relacjach.
- może potrzebować zmiany, dynamiki i działania, a jednocześnie bardzo źle reagować na nagłą zmianę zasad.
- może wyglądać na „niegrzeczne”, „chaotyczne” albo „wycofane”, ale pod spodem często jest po prostu układ nerwowy, który próbuje sobie poradzić w często trudnych dla siebie warunkach.
U tych dzieci mózg może zatem inaczej regulować pobudzenie, uwagę, emocje i odbiór bodźców. Dlatego hałas, szybkie zmiany, dotyk, presja czasu czy rywalizacja mogą być dla dziecka dużo większym obciążeniem, niż jesteśmy w stanie to dostrzec z zewnątrz.
Na WF-ie tak ważne są: krótkie instrukcje, przewidywalność, możliwość wyboru, przerwy regulacyjne i aktywności, które nie opierają się wyłącznie na rywalizacji. Nie zawsze chodzi o to, żeby dziecko „dopasowało się” do lekcji. Czasem chodzi o to, żeby lekcja była zaprojektowana tak, by różne dzieci mogły znaleźć w niej swoje miejsce.
Warto też pamiętać, że nawet dzieci z tą samą diagnozą mogą bardzo różnić się między sobą.Jedno dziecko z ADHD może potrzebować dużo ruchu i częstej zmiany aktywności, inne przede wszystkim wsparcia w regulacji emocji. Jedno dziecko w spektrum może potrzebować przewidywalności i ciszy, inne będzie szukało kontaktu i wspólnego działania.
Dlatego takie rozwiązania jak krótkie instrukcje, pokaz ruchu, możliwość wyboru, przerwy regulacyjne czy mniej rywalizacyjna forma zajęć nie są „tylko dla jednego dziecka z diagnozą”. Bardzo często pomagają także innym uczniom – na przykład tym nieśmiałym, zmęczonym, mniej pewnym siebie, czy trudnym do zaangażowania. W efekcie wspierają więc całą klasę. Inkluzyjny WF zaczyna się tam, gdzie widzimy nie tylko zachowanie dziecka, ale też jego potrzeby.
Czasem naprawdę mała zmiana w sposobie mówienia może bardzo pomóc dziecku odnaleźć się na lekcji WF. Szczególnie wtedy, gdy pracujemy z dziećmi z ADHD, w spektrum autyzmu albo z podwójną diagnozą AuDHD. Dla wielu dzieci długa instrukcja, dużo słów, hałas w sali i czekanie na swoją kolej to po prostu za dużo naraz, ze względu na to, jak funkcjonuje ich układ nerwowy.
Dlatego warto pamiętać o trzech prostych krokach:
1. Powiedz krótko.
Nie wszystko naraz. Jedno, dwa konkretne polecenia lub komunikaty.
2. Pokaż ruchem.
Dzieci często lepiej rozumieją, kiedy mogą zobaczyć, co mają zrobić, a nie tylko o tym usłyszeć.
3. Sprawdź zrozumienie.
Nie pytaj: „Czy wszyscy rozumieją?”, bo często odpowiedź będzie automatyczna. Lepiej poprosić: „Pokaż, gdzie zaczynasz”, „Pokaż pierwszy ruch”, „Stań tam, gdzie będzie Twoje miejsce”.
W ten sposób tworzymy takie warunki, w których więcej dzieci może naprawdę pełniej uczestniczyć w zajęciach. Czasem inkluzyjny WF zaczyna się właśnie od prostszego komunikatu.
Polityka prywatności i plików cookies